przepraszam, nie posiadam zdjęcia swoich ust
Oto moje sposoby:
1. Wykonywanie peelingu. Stosuję go przynajmniej raz w na dwa/trzy dni, a przygotowuję z miodu wymieszanego z cukrem. Co robi? Oczywiście usuwa suche skórki, które pomalowane odznaczają się i wyglądają nieestetycznie, dodatkowo poprawia ukrwienie warg czym sprawia, że są jędrniejsze.
2. Przed snem, rano z kremem do twarzy oraz kiedy mam "czyste" usta traktuję je jakimkolwiek nawilżaczem, jaki mam pod ręką, zwłaszcza przed wyjściem na zewnątrz. Są to krem Nivea, balsamy do ust, pomadki ochronne, czy sam miód (który dodatkowo pięknie pachnie).
3. Kolejnym krokiem jest baza. Może to być podkład czy puder, który stosuję aktualnie do całej twarzy, po prostu trochę produktu przeciągam na usta.
4. Jeśli mamy konturówkę to jest to kolejny krok!Oczywiście można się obyć bez, albo używać pomadek w kredce, które też się do tego nadają. Co tam wezmę pod rękę nieważne, ale obrysowuję starannie usta i przechodzę do wypełniania warg kolorem.
5. I teraz zależnie od pożądanego efektu:
- jeśli maluję je na co dzień wystarczy przypudrować transparentnym pudrem (opcjonalnie dla pożądanego przeze mnie matu)
- odciskam nadmiar pomadki chusteczką, przypudrowuję oraz wypełniam kolorem po raz drugi dla perfekcyjnej trwałości oraz głębi.
6. Gdy mam ochotę na usta z efektem "push up" wykonuję ombre pamiętając, by pomadki były w tych samych ciepłych lub chłodnych tonach.
5. I teraz zależnie od pożądanego efektu:
- jeśli maluję je na co dzień wystarczy przypudrować transparentnym pudrem (opcjonalnie dla pożądanego przeze mnie matu)
- odciskam nadmiar pomadki chusteczką, przypudrowuję oraz wypełniam kolorem po raz drugi dla perfekcyjnej trwałości oraz głębi.


Brak komentarzy:
Prześlij komentarz